Croozer Kid - test

Testy sprzętów » Croozer Kid - test

Croozer Kid (w wersji jedno- i dwuosobowej) jeszcze trzy, cztery lata temu był absolutnym monopolistą na polskim rynku przyczepek rowerowych w ekonomicznej cenie. Teraz wyrosła mu poważna konkurencja. Większość przyczepek bez amortyzacji jest w tym momencie od niego tańsza, podobnie jak amortyzowane przyczepki Qeridoo. Zasadne zatem jest pytanie, czy warto za Croozera Kid zapłacić więcej?

ZALETY:

Bezpieczeństwo

Firma Zwei plus zwei GmbH najbardziej jest dumna z tego, czego na pierwszy rzut oka użytkownik przyczepki nie dostrzega. To metalowa konstrukcja, na którą składają się: ,,obudowa" z ramy rurowej, wewnętrzna rama zapewniająca ochronę przed uderzeniem z boku i tyłu, dodatkowe rurki w podłodze zapewniające sztywność, masywny zderzak z przodu przyczepki oraz przeciwkapotażowy uchwyt do pchania. Razem tworzą one prawdziwą klatkę chroniącą dziecko, na którą niemiecki producent daje aż 10 lat gwarancji. Jeśli do tego dodamy niskie zawieszenie, to bezpieczeństwo dziecka/dzieci stoi na najwyższym poziomie. Jednak ma ono swoją cenę. Konstrukcja swoje waży, ale też czas montażu (przykręcenie zderzaka do ramy) przy pierwszym wyjęciu nowej przyczepki z kartonu trwa dłużej niż w Burleyach, czy Thule.

Komfort siedzenia

Gdybym miał wartościować zalety tego sprzętu, to na drugim miejscu umieściłbym dbałość o komfort dziecka/dzieci. Niemiecki producent oferuje jedne z najlepszych na rynku kubełkowe siedzisko - podwieszone do ramy, co w znaczący sposób równoważy wstrząsy podczas jazdy. Dzięki mocno odchylonej pozycji oparcia głowa dziecku nie opada do przodu, łatwiej więc w tej przyczepce o jego smaczny sen. System pięcio-punktowych pasów również jest dość komfortowy. Gdyby w standardzie znajdował się wyprofilowany zagłówek, a nie płaska poduszeczka, byłoby to prawdziwe mistrzostwo świata.

Oddzielne siedzenia

Każde z dzieci w modelu dwuosobowym ma własną przestrzeń oddzieloną od „kubełka” współpasażera małą zasłonką, co może zapobiegać kłótniom i przepychankom podczas dłużącej się wycieczki. Takiej możliwości odseparowania dzieci nie daje żaden inny producent.

Hamak

Hamak dedykowany do przyczepki Croozer to też znacznie lepsze rozwiązanie niż „uniwersalny” leżaczek Weber, który zdecydowanie trudniej zamocować i uzyskać idealną pozycję dla dziecka. W croozerowym hamaczku wystarczy kilka klików, przełożenie pięcio-punktowych pasów i w drogę.

Funkcja 3w1

Croozer jako jedyny producent sprzedaje przyczepki w modelu 3w1, więc kupujący po otworzeniu paczki z pojazdem od razu otrzymuje trzy możliwości transportu dziecka: w przyczepce rowerowej, w wózku sportowym, bądź spacerowym. Nie trzeba dokupować żadnego więcej kółka, a jogger wbrew pozorom bardzo dobrze sprawdzi się w trudnym, piaszczystym terenie, gdzie zwykły wózek raczej nie przejedzie.

Bagażnik

Kolejnym plusem jest ogromna przestrzeń bagażowa, znajdująca się za siedzeniami. Długo by wymieniać rzeczy, które można tam schować … W każdym razie spokojnie zmieścimy tam duuuże zakupy, a na całodniową wycieczkę nie będziemy już potrzebowali sakw, ani dodatkowej przyczepki bagażowej.